sobota, 6 kwietnia 2013

Mail.

Dzisiaj kolejny raz napisała do mnie maila jedna z czytelniczek moich blogów i dziękuję jej za to. Od jakiegoś czasu dobijała się do mnie, bez efektu, a dzisiaj... "zmyła mi głowę". Zrobiła to w fantastyczny ciepły sposób i dotarła do mnie. Chyba nawet nie wiedziałam, że tak można...

Jak człowiek ma problemy, to różnie reaguje, ja najczęściej zamykam się w sobie i chowam, gdzieś w środku. A od dłuższego czasu, to problemy właśnie mnie kochają i nie mają ochoty zostawić mnie w spokoju, niestety. Dlatego też zaniedbałam swoje blogi, chociaż momentami próbowałam coś napisać czy wstawić, aby dać znać, że jeszcze żyję i mam zamiar wrócić. Jednak to chyba było jakieś takie z konieczności, bo powinnam, bo należałoby... Przyznaję się, brakuje mi tej mojej pisaniny i Was, ale ta dziewczyna, która kiedyś pisała gdzieś się zapodziała i nie może jakoś wrócić... A to co teraz leży mi na sercu czy żołądku, to nie wiem czy ktokolwiek chciałby czytać... A może warto spróbować i wyrzucić to wszystko z siebie...

14 komentarzy:

  1. przecież to twój blog i to ty wybierasz co chcesz napisać....
    ja uważam że własnie tutaj mozna wszystko wyrzucić z siebie... to takie samooczyszczenie....
    przyznam że ja własnie dlatego zaczęłam pisac 5 lat temu ponieważ dusiłam w sobie wszystkie problemy ...
    więc pisz , wylewaj żale a bedzie ci łatwiej
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może mój wewnętrzny opór wynika z obawy... "co ludzie powiedzą". Chociaż w sumie nie powinnam się tym przejmować. Wiem, że dobrze jest wysłuchać nawet odmiennego spojrzenia na sprawę.

      Usuń
  2. kiedy wyrzucisz z siebie, co Cię gnębi, odpocznie trochę psychika. A i fizycznie moze znaleźć się ktoś, kto zechce pomóc :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętaj, że jesteśmy to dla Ciebie.
    I nie byłoby nas, gdybyśmy nie chcieli czytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Każdy ma własny sposób reaguje na problemy, potrzebuje czasu by się z nimi, z sobą uporać. Ale dobrze wiedzieć, ze ma się wokół siebie dobre dusze, choćby te wirtualne, które czekają na powrót.
    Od zawsze czekam.
    Dobrze, że jesteś!
    ściskam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała Roksana :) Dziękuję, że jesteś!

      Usuń