Mężczyzna szuka pracy na farmie. Wręcza farmerowi opinię od poprzedniego chlebodawcy. A tam tylko jedno zdanie: " Śpi podczas burzy". Farmer rozpaczliwie potrzebuje parobka, więc zatrudnia mężczyznę.
Mija kilka tygodni i nagle w środku nocy przez dolinę przetacza się potężna burza. Farmer, wyrwany ze snu przez ulewę i wycie wiatru, wyskakuje z łóżka. Woła swojego nowego parobka, lecz ten śpi jak zabity.
Biegnie więc czym prędzej do obory. Ku swojemu zdziwieniu widzi, że zwierzęta są bezpieczne i mają co jeść. Wybiega na pole. Widzi snopki pszenicy owinięte brezentem, Pędzi do silosu. Drzwi są zaparte, a ziarno suche. I wtedy dopiero dociera do niego sens zdania: "Śpi podczas burzy".
(...) Jeżeli będziemy dbać o to, co w życiu ważne, jeżeli będziemy postępować zgodnie z zasadami (...) naszemu życiu nie będą towarzyszyć wyrzuty z powodu niedopełnionych obowiązków. Nasze słowa zawsze będą szczere. Nigdy nie będzie nas dręczyć myśl: "Mogłem, powinienem".
Mitch Albom "Miej trochę wiary".