poniedziałek, 15 października 2012

Dzisiaj już lepiej.

Wczoraj miałam doła... totalnego doła... Jednak popołudniu przyjaciółka wyciągnęła mnie z domu i chociaż musiałam zmobilizować wszystkie siły, to udało się. I była to najlepsza rzecz jaką mogłam wczoraj zrobić. Nie plotkowałyśmy, nie było spokojnej kawy tylko trochę szalone spotkanie. I tego właśnie było mi trzeba. Problemy w prawdzie nie zniknęły ale ja się znacznie lepiej poczułam. Przynajmniej psychicznie, bo fizycznie byłam bardzo zmęczona.

24 komentarze:

  1. UFFFFF.....dobrze, że jest lepiej, cieszy mnie to bardzo....
    pozdrówka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę i mam nadzieję, że jednak sobie poradzę. Oby tylko sił starczyło.

      Usuń
  2. Najwazniejsze, ze choc troche odeszlas od tego co trudne...
    Serdecznosci
    Judith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to było najlepsze co mogła dla mnie zrobić... jestem jej za to bardzo wdzięczna :-)

      Usuń
    2. WIEM CO DOBRE DLA CIEBIE HIHI

      Usuń
  3. Mam nadzieję, że to punkt zwrotny.
    Trzymaj się, Zołzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu oby Twoje słowa były prorocze... bardzo bym chciała :-)

      Usuń
  4. to dobre wieści :))
    a co z mailem? nieaktualne?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bo z przyjaciółką podzielisz problemy na dwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjaciółka zawsze pomoże, chociażby słowem :)

      Usuń
  6. Brawo! Ukłony dla przyjaciółki!

    OdpowiedzUsuń
  7. To super moja droga i tak trzymaj ...
    Życzę powodzenia i serdeczności zostawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Sprawianie sobie przyjemności przy dołach to dobra metoda. Sprawdza się u mnie, choć przyjaciół raczej nie mam, ale muzyka jest moim przyjacielem ;o))

    OdpowiedzUsuń
  9. Dalej tak bedzie trzymać! Już ja tego dopilnuję!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jesteśmy sami na tym świecie, zawsze znajdzie sie dobra dusza, która samą obecnością wprawi nas w dobry nastrój...a przyjaźń to cenna rzecz!
    tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wróć do pisania, to trochę pomaga... Ella

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiem,z własnego doświadczenia ,że taki sposób na poprawę nastroju i odpędzenie lub zmniejszenie problemów jest dobry.Tylko potrzebne są dobre przyjaciółki,które wiedzą,co dla nas najlepsze.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń