No i mamy Nowy Rok. A Nowy Rok to nowy początek i nowe nadzieje. Hm, nadzieje może nie są znowu aż tak nowe, bo czasami tylko odkurzone, ale z nowym początkiem nabierają innej, jakiejś większej mocy.
Rozpoczynający się właśnie dzisiaj rok jest dla mnie, jak z resztą dla wielu czystą, niezapisaną kartą. Chciałabym umieścić na niej jak najpiękniejszy obrazek... Jednak strach nie pozwala puścić wodzy fantazji. Lęk o jutro jest paraliżujący. Pracuję nad tym każdego dnia, ale ze zmiennym skutkiem...
Nigdy nie robiłam żadnych noworocznych postanowień i chyba czas to w końcu zmienić ;-) Tak, macie rację wymyśliłam sobie postanowienie. Jedno postanowienie i chociaż w obecnej mojej sytuacji może być trudne do zrealizowania, to wszystkim siłami będę starała się je wprowadzić w życie.
POSTANAWIAM BYĆ SZCZĘŚLIWA!!!
Tylko tyle i aż tyle.
Przydatnym do jego realizacji mogą być proste prawdy, które wygrzebałam w internecie. Wygrzebałam, źle powiedziane. To one mnie znalazły jeżeli wiecie co mam na myśli i chcę się nimi podzielić. Proste to one i są, jednak nie zawsze dla nas oczywiste, bo... "Bo" zawsze się jakieś znajdzie, nieprawdaż...